Home / Bałkany / Grecja / Co z tą Grecją (po wyborach)?

Co z tą Grecją (po wyborach)?

Autorka: Olimpia Dragouni

 

6 maja 2012 r. – równo tydzień temu – odbyły się w Grecji wybory parlamentarne, które ujawniły skalę kryzysu ekonomicznego i politycznego w kraju.

Trudno powiedzieć, że ich wynik był zaskoczeniem – liczba mandatów przyznanych kolejnym partiom jest raczej logiczną konsekwencją polityki długo- oraz krótkoterminowej dotychczasowych władz kraju, a także – jego sytuacji ekonomiczno-gospodarczej.

Choć nasze rodzime media informowały kilkukrotnie, że wybory wygrały skrajne odłamy po obydwu stronach sceny politycznej, teza ta wydaje się nie być prawdziwa.

Wyniki wyborów przedstawiały się bowiem następująco:

 

Oprac. Irmina Maleszewska za: national12.ekloges.dolnet.gr. Czytaj więcej: Wybory rozstrzygnięte

Oznacza to, że wyborcy głosowali nie „za”, ale „przeciw”- przede wszystkim przeciwko polityce wprowadzania cięć budżetowych, przeciwko memorandum, przeciwko dotychczasowym władzom, wreszcie – przeciwko imigrantom, których liczba w Grecji (w połączeniu z niewydolnością aparatu służb porządkowych) wywołuje niepokój wśród społeczeństwa.

Z niżej przedstawionych zestawień wynika, że rozbiciu uległ dwupartyjny system wyborczy (czego pewne symptomy obserwowaliśmy już podczas poprzednich wyborów z 2009 r.) Przede wszystkim widać ucieczkę elektoratu od dotychczas rządzącego PASOK (ale nie należy też zapominać o ponad 14-procentowej stracie Nowej Demokracji!), a także umacnianie się prawicy, w tym skrajnej. Nie jest więc prawdą, że lewica w tych wyborach wygrała.

Ugrupowania skrajne również nie odniosły oszałamiającego sukcesu, o którym piszą zachodnie media. KKE zyskała o niecały 1% więcej głosów niż dotychczas (jej elektorat jest więc dość stały w uczuciach).

Prawdą jest, że na wyborach zyskał znacząco neonazistowski Złoty Świt, ale w zamian „przepadł” również populistyczno-prawicowy i ksenofobiczny LAOS. Przyczyną tego ruchu jest wzrost frustracji wśród społeczeństwa, przedwyborcze gry polityków kartą imigrancką, a także fakt poparcia przez LAOS znienawidzonego wśród społeczeństwa memorandum, przeciwko któremu zdecydowanie opowiada się Złoty Świt.

Opracowanie własne na podst. wyników wyborów, dostęp: national12.ekloges.dolnet.gr, 2012-05-13. 

* Ugrupowania: SYRIZA, Dimar, Niezależni Grecy, partia Zielonych nie zostały zaliczone do kategorii „partie populistyczne i skrajne”. Wzięto pod uwagę jedynie KKE, LAOS oraz Złoty Świt, które w wyborach 2009 i/lub 2012 znalazły się w parlamencie. Opracowanie nie uwzględnia więc partii, które nie przekroczyły progu wyborczego (wyjątek stanowi włączenie do zestawienia wyniku Chrysi Awgi w wyborach 2009, w celach porównawczych, oraz LAOS w roku 2012).

**Do zestawienia nie wliczono partii liczonych w zestawieniu oficjalnym jako „pozostałe” (ponad 6% w wyborach 2012 oraz ponad 2% w wyborach 2009), a także partii będącej koalicją „Odnowienie” (Odnowienie PASOK, Odnowienie KKE, Odnowienie ND, ponieważ niemożliwym wydaje się ustalenie, czy ugrupowanie należy do prawicy, czy do lewicy)

Opracowanie własne na podst. wyników wyborów, dostęp: national12.ekloges.dolnet.gr, 2012-05-13. 

Demokratyczna Lewica (Dimar) oraz Niezależni Grecy to nowe partie. Złoty Świt w poprzednich wyborach uzyskał 0,29% poparcia. „Przepadł” za to prawicowy LAOS, który w 2009 r. zdobył 5,63% poparcia, a w 2012 nie przekroczył progu wyborczego 3% z wynikiem 2,9%

 

Tworzenie rządu

W tej sytuacji próby utworzenia rządu musiały spełznąć na niczym.  Sytuacja jest bowiem skomplikowana. W sumie 5 partii (PASOK, ND oraz trzy partie liberalne, które łącznie zyskały 6,5% głosów) popierało różne formy wypełnienia memorandum (razem jest to ok. 40% głosów). Żadna z nich nie zdołała jednak uzyskać większości parlamentarnej (151 mandatów, czyli 50%+1 głos), a koalicja umożliwiająca wyłonienie rządu nie mogła dojść do skutku, ponieważ część z tych partii nie przekroczyła progu wyborczego.

Pozostałe ugrupowania – sprzeciwiały się „bailoutowi”, reformom i cięciom budżetowym, tak jak i ich wyborcy.

Ponadto, sytuację komplikował fakt, że „opcji pośrednich” było niezwykle wiele, ale każda  nich była obłożona dodatkowymi warunkami, których połączenie uniemożliwiało porozumienie między partiami (zwłaszcza przy założeniu, że po fakcie partie są wierne swemu wcześniejszemu programowi oraz decyzjom wyborców). Czynniki, o których mowa, to lewicowość, prawicowość, stosunek do memorandum, uchodźców, polityki zagranicznej, rozwiązań socjalnych. Krajobraz zaciemniał fakt, że często program ugrupowań jest wewnętrznie sprzeczny (jak w przypadku SYRIZA, która pragnie pozostania Grecji w strefie euro, ale przy odrzuceniu memorandum, na co Troika i Europa nie wyrażą raczej zgody).

Zgodnie z prawem – po trzech nieudanych próbach utworzenia rządu przez trzech kolejnych przywódców partii, rozpisane muszą zostać nowe wybory.

KKE twierdzi, że nie chce rządzić, co jest dla partii wygodne w obliczu beznadziejnego położenia gospodarczego kraju, a także własnej słabości komunistów (mają stałe, ok. 7-8-procentowe poparcie, a to za mało).  Wchodząc w jakikolwiek mariaż z innymi partiami i tworząc szeroką koalicję, KKE musiałaby uczestniczyć w rządach i albo wyrzec się własnego programu, albo ponieść porażkę, albo przyjąć na siebie gniew społeczeństwa wywołany pogorszeniem sytuacji ekonomicznej. Każde rozwiązanie byłoby dla niej niekorzystne, toteż pozostawanie w opozycji wydaje się rozsądnym wyjściem dla Sekretarz Generalnej KC KKE.

Już kilka dni temu Aleka Papariga wezwała do nowych wyborów, które miałyby “położyć kres kpinie, jaką są kolejne próby utworzenia rządu będące pełną hipokryzji gadaniną” i podkreśliła, że jej partia nie wejdzie w skład żadnego rządu, który mógłby zostać utworzony. Oskarżyła także SYRIZĘ o brak odpowiedzialności politycznej, i o kłamliwą próbę przekonania ludu, że robotnicy i kapitaliści mogą koegzystować i mieć się dobrze. Ponadto, zarzuciła partii SYRIZA brak wyraźnego stanowiska w sprawie członkostwa w NATO oraz w kwestiach polityki zagranicznej.

Złoty Świt przedłożył ogólną propozycję utworzenia rządu „Anty-memorandum” zastrzegając, że nie poprze rządu, który będzie chronił nielegalnych imigrantów.

Z kolei Fotis Kuwelis z Demokratycznej Lewicy (DIMAR) powiedział, że jego partia, chcąc by Grecja pozstała w euro, będzie starała się stopniowo odstępować od memorandum (pomysł ten ma wśród wyborców coraz więcej zwolenników). Odmówił jednak wzięcia udziału w koalicyjnym rządzie z ND oraz PASOK, co prawdopodobnie było spowodowane wewnętrznym podziałem partii – jedynie połowa członków zgadzała się na takie rozwiązanie.

Przewodniczący Nowej Demokracji, Antonis Samaras widzi krajobraz powyborczy jako próbę sformowania centroprawicowego, proeuropejskiego frontu przeciwko antyeuropejskiej lewicy. Stwierdził ponadto, że ND stoi na stanowisku realizmu politycznego mówiąc o modyfikacji niektórych elementów memorandum i proponując środki mające na celu stymulację gospodarki. Samaras brał pod uwagę dwa możliwe scenariusze:

  1. Czteropartyjna koalicja (Nowa Demokracja, SYRIZA, PASOK i Demokratyczna Lewica-Dimar), który oznaczał, że głównym decydentem była SYRIZA (pozostałe partie mogły się ze sobą porozumieć)
  2. Trójpartyjna koalicja (ND, PASOK, Dimar)

Żaden z nich jednak się nie powiódł.

Ewangelos Wenizelos, który w ostatnich dniach, w obliczu przegranej twierdził, że nie chce restrukturyzacji, czy odbudowy PASOKu, ale jego odrodzenia, próbował jeszcze w piątek wieczorem, w ostatniej próbie uformowania rządu, zawrzeć porozumienie z Tsiprasem (wszak również – socjalistą).

W piątek późnym wieczorem odbyło się spotkanie Tsiprasa z Wenizelosem, jednak nie doszło do porozumienia oydwu panów. Po spotkaniu Wenizelos oskarżył SYRIZę o brak odpowiedzialności politycznej, zaś Tzipras ogłosił, że koalicja z PASOKIEM i partią Fotisa Kuwelisa nie wchodzi w grę. Oznajmił, że to nie SYRIZA odrzuca możliwość porozumienia, ale jej wyborcy, którzy głosowali przeciwko memorandum.

Zdaniem Tsiprasa zarówno PASOK, jak i Nowa Demokracja nie zrozumiały przekazu, jaki przyniosły wybory i podkreślił, że nie weźmie udziału w zapewnianiu lewicowego alibi rządowi o polityce wspierającej memorandum, oraz że żaden rząd nie ma prawa wspierać umowy z Troiką wiedząc, że naród tak zdecydowanie wygłosił swoje zdanie na ten temat. Tsipras podkreśla, że chce, żeby Grecja pozostała w euro, ale nie zgadza się z centralną ideą, która przyświeca memorandum i podkreślił, że dalsze wprowadzanie tzw. „oszczędności” uczyni Grecję państwem trzeciego świata, tyle, że należącym do UE (wysłał nawet w tej kwestii list do przywódców UE, który już dziś będzie można przeczytać na stronie balkanistyka.org)

Ponieważ wojna toczy się również na wzajemne oskarżenia, rzecznik prasowy SYRIZA, Jannis Dragasakis poinformował, że „pewne ugrupowania w kraju”  skontaktowały się z Przewodniczącym KE, J. Barroso, by ten – tuż po otrzymaniu listu od Tsiprasa – powiedział, że Grecja nie może pozostać w strefie euro, i w ten sposób „przygotował” opinię publiczną do ponownego głosowania. (Zgodnie z zasadą „uderz w stół, a nożyce się odezwą”, E. Wenizelos udzielił dość nerwowej odpowiedzi na ten zarzut.) Następnie, Dragasakis stwierdził, że wprowadzenie planowanych na czerwiec cięć doprowadzi do katastrofy, ponieważ wszelkie środki powiększające już istniejącą recesję będą miały szerokie, negatywne skutki. Podkreślił też, że koalicja SYRIZA nie będzie przychylała się do jednostronnego wymazania długu, ale renegocjacji zasad jego spłaty.

Pozostałe partie uznały, że nie mogą porozumieć się z SYRIZA. W razie ponownych wyborów, to jednak ona ma największe szanse na wygraną.

Pierwsze powyborcze sondaże (określające poparcie dla wybranych partii) zostały wyemitowane przez stację telewizyjną ALFA w czwartek wieczorem. Wykazaly one, że w przypadku powtórnych wyborów SYRIZA zyskałaby dodatkowe poparcie, zaś wszystkie pozostałe partie miałyby mniej mandatów, niż uzyskały w wyborach z 06 maja. Sondaż podał następujące wyniki:

  1. SYRIZA 27.7% (128 miejsc w parlamencie)
  2. ND 20.3% (57 miejsc)
  3. PASOK 12.6% (36 miejsc)
  4. Niezależni Grecy 10.2% (29 miejsc)
  5. KKE 7% (20 miejsc)
  6. Złoty Świt 5.7% (16 miejsc)
  7. Demokratyczna Lewica 4.9% (14 miejsc)

Prognozy 

Podczas gdy politycy nie mogą dojść do porozumienia, sytuacja gospodarcza kraju nie ulega polepszeniu. W miniony piątek Minister Finansów ogłosił, że w ciągu pierwszych czterech miesięcy 2012 r., dług publiczny Grecji powiększył się do 9,09 mld euro (z 7,37 mld w roku ubiegłym). Było to spowodowane przede wszystkim zmniejszonymi wpływami z podatków (wynik recesji). Dane obejmują deficyt budżetowy rządu i nie włączają do bilansu wydatków władz lokalnych, czy wydatków z tytułu polityki socjalnej. Są one ponadto rozbieżne z dziurą budżetową, która stanowi podstawę wyliczeń polityki fiskalnej kraju i polityki finansowej UE wobec Grecji.

Kryzys nie opuszcza zatem Grecji również i po wyborach, i choć decyzje wyborców nie zaskakują, to nie napawają również optymizmem. Najprawdopodobniej w najbliższych dniach pojawi się jednoznaczna decyzja o przeprowadzeniu powtórnych wyborów 10 lub 17 czerwca. Co prawda Troika zapowiedziała, że finansowanie Grecji nie zostanie przerwane do momentu uzyskania stabilności politycznej w kraju, nie wiadomo jednak, jaką decyzję podejmie greckie społeczeństwo w ponownych wyborach (o ile do nich dojdzie), oraz czy sposoba się ona możnym Unii Europejskiej. Na podstawie dotychczasowych wyników – można wnioskować, że niekoniecznie.

 

Źródło: national12.ekloges.dolnet.gr, tanea.gr, ethnos.gr, tovima.gr, kathimerini.gr, in.gr, greekdefaultwatch.com, athensnews.gr

About Olimpia Dragouni

Redaktor naczelna portalu Bałkanistyka.org. Autorka doktoratu o Macedonii (UW), badaczka islamu na Bałkanach. Prywatnie pół-Greczynka. We are the Borg. Resistance is futile.
KOMENTARZE